środa, 30 grudnia 2015

Związek (nie)idealny


Dawno dawno temu w zamknięta w wysokiej wieży żyła sobie piękna królewna....
Pewnego pięknego dnia charyzmatyczny i pełen energii książę postanowił podbić wieżę i ją wyswobodzić z zamiarem pojęcia za żonę, a potem żyli dłuuugo i szczęśliwie...

I wszystko by było pięknie gdyby nie szara rzeczywistość. Niestety jako małe dziewczynki oglądamy te piękne bajki o królewnach, księciuniach i całym tym wyidealizowanym świecie. Te filmy dla nastolatek gdzie zawsze wszystko kończy się Happy Endem. Niestety kiedy już dorastamy i dopada nas szarość życia okazuje się, że wcale nie jest tak pięknie , uroczo i z mnóstwem Ohhhh i Ahhh.
Związek, który na początku prosperował całkiem nieźle, przechodząc euforyczną fazę zauroczenia porostu podczas pierwszego roku małżeństwa przeżywa kryzysy i starcia dwóch różnych światów jak i charakterów.

wtorek, 22 grudnia 2015

Fix it !

Buszując po FB natknęłam się na taki demotywator, który dodała moja bardzo dobra znajoma. Zdziwiło mnie to , bo całkiem nie dawno rozstała się ze swoim mężem i pamiętam jak zarzekała się, że nie ma ochoty więcej patrzeć "na tego dupka". Postanowiłam więc zapytać czy wszystko ok. Okazało się, że po rozmowie ze swoją babcią (bardzo mądrą kobietą zresztą!)  na którą zawsze mogła liczyć postanowiła jeszcze przed świętami spotkać się ze swoim mężczyzną.... Doszła bowiem do wniosku, że zbyt łatwo się poddała, bo przecież tak łatwo jest nam w dzisiejszych czasach powiedzieć "mam dość" , "chce rozwodu" czy "to koniec" spakować walizki i uciec. Warto jednak najzwyczajniej w świecie usiąść i przeprowadzić szczerą rozmowę. Zastanowić się wtedy co nie zadziałało i czy można to naprawić a jeżeli tak to w jaki sposób.

niedziela, 20 grudnia 2015

Słomiana Wdowa historia prawdziwa

Kiedyś myślałam , że żadna sytuacja nigdy nie zmusi naszej rodziny do rozłąki ale jak to w życiu bywa "Nigdy nie mów nigdy". I tak było w naszym przypadku. A wszystko zaczęło  się w połowie 2014 roku , kiedy to musieliśmy się wyprowadzić na swoje - czytaj na wynajęte mieszkanie.Wszystko wskazywało na to, że otwiera się przed nami nowy rozdział i optymistycznie patrzyliśmy w przyszło w końcu mieszkanie samemu dawało nam niezależność i brak wtrącania się do wychowywania dzieci i wyborów życiowych. Mąż miał dostać niebawem awans, ja znalazłam prace cud miód i maliny. Niestety szczęście nie trwało długo, nasz pierworodny zostając u babci wybrał się na dwór pojeździć na rowerze ( mimo, że zabroniłam , bo miało mnie nie być dosłownie 20 min).... i nieszczęście gotowe. Odbieram tel , że moja mama jedzie z młodym karetką do szpitala i mam jak najszybciej dojechać...

sobota, 19 grudnia 2015

Odwieczne problemy przed świętami



 I wcale nie chodzi w tym poście o kupienie prezentów czy w co się ubrać ;)
 Nie wiem jak Wy , ale ja żeby wszystko zagrało w Wigilię muszę nie lada wyczynu dokonać, a mianowicie pogodzić dwie wieczerze... Ktoś powie "a co to takiego ugadać się na odpowiednią godzinę i będzie ok". I tu właśnie co roku jest pies pogrzebany.

piątek, 18 grudnia 2015

# Taka sytuacja w sklepie #

Spotkałam się dzisiaj z sytuacją gdzie matka przyszła z dzieckiem do sklepu mówiąc : "No to teraz masz czas na to żeby wybrać sobie prezent na Gwiazdkę" owa dziewczynka pokiwała głową spytała jaki ma budżet i poleciała buszować między półkami i po 5 min znajdując upragnioną zabawkę i torebkę do zapakowania.

czwartek, 17 grudnia 2015

Patrycja, taka sobie ja słomiana wdowa

Hej , jestem Patrycja 25 letnia nowa blogerka pokazująca życie bez upiększania i udawania. Mama dwójki cudownych dziec, które potrafią przewrócić dom do góry nogami w mgnieniu oka oraz żona na pełnym etacie w domu. Oddana obowiązkom domowym ale też znajdująca czas dla siebie, bo przecież nie dajmy się zwariować, to że jesteśmy : żonami , matkami czy kochankami nie odbiera nam prawa do odrobiny szczęścia , relaksu i poczucia własnej wartości ;)