środa, 30 grudnia 2015

Związek (nie)idealny


Dawno dawno temu w zamknięta w wysokiej wieży żyła sobie piękna królewna....
Pewnego pięknego dnia charyzmatyczny i pełen energii książę postanowił podbić wieżę i ją wyswobodzić z zamiarem pojęcia za żonę, a potem żyli dłuuugo i szczęśliwie...

I wszystko by było pięknie gdyby nie szara rzeczywistość. Niestety jako małe dziewczynki oglądamy te piękne bajki o królewnach, księciuniach i całym tym wyidealizowanym świecie. Te filmy dla nastolatek gdzie zawsze wszystko kończy się Happy Endem. Niestety kiedy już dorastamy i dopada nas szarość życia okazuje się, że wcale nie jest tak pięknie , uroczo i z mnóstwem Ohhhh i Ahhh.
Związek, który na początku prosperował całkiem nieźle, przechodząc euforyczną fazę zauroczenia porostu podczas pierwszego roku małżeństwa przeżywa kryzysy i starcia dwóch różnych światów jak i charakterów.


Po 6 latach małżeństwa dowiedziałam się, że związek to ogromna praca, a nawet harówka większa niż w kopalni węgla. Pełen kompromisów i gryzienia się w język ale też czasem postawienia na swoim. Sama pamiętam, ten pierwszy rok po ślubie .... ahhh co to był za ślub i co to potem było! Zamieszkaliśmy z moimi rodzicami (tak, niestety tak to wyszło), bo byłam w ciąży i moja mama chciała pomóc i żebyśmy troszkę ogarneli życie zanim wyniesiemy się na swoje. Mąż pracował całymi dniami od 7 - 21 jako szef kuchni, to była jednym słowem masakra... Nie mogłam liczyć na niego prawie wcale, ale wiadomo coś kosztem czegoś. Skoro ja siedziałam w domu, to on pracował za dwoje niejako wiedziałam , że tak będzie i liczyłam się z tym choć po cichu łudziłam się , żę będzie miał więcej wolnego przy tulu godzinach w tygodniu niż jeden dzień....
Życie szybko zweryfikowało czy potrafimy sobie poradzić z naszymi odmiennymi zdaniami i charakterami....
Po niespełna  6 miesiącach urodził nam się Dominiś i zaczęło się życie na wysokich obrotach... Nieprzespane noce, kolki, problemy z pokarmem, było ciężko, czuliśmy presje czasu i próbowaliśmy na tyle ile to możliwe zoptymalizować grafik. Nie przespane noce, moje łzy i nerwy... Już po kilku tygodniach życia naszego Skarbka życie zweryfikowało te piękne historie i pokazało że "life is brutal kobieto albo ogarniesz albo giniesz marnie".
Wtedy dogadanie się z mężem było wielką góra lodową na która nie potrafiliśmy się wspólnie wdrapać, on ciągle pracował i wracał padający na przysłowiowy pysk, a ja wiecznie zabiegana a to spacerki ,pieluchy, gary i tak w kółko -byłam po prostu sfrustrowana życiem. Okazało się, miałam inną wizje wychowywania dziecka, małżeństwa niż On. Tamte doświadczenia nauczyły mnie tego, że najważniejsza jest rozmowa. Nic nie zbudujemy jeśli nie poznamy założeń , celów tej drugiej połówki. Nic nam nie da płakanie, krzyczenie i tupanie nogą z fochem.. A im bardziej będziemy stawiać na swoje tym bardziej będziemy oddalać się od celu czyli zbudowania w miarę harmonijnej relacji. A wierzcie mi mając obecnie dwójkę dzieci ważne jest , żeby nie widziały one kłótni tylko rodziców, którzy mają wspólne cele, założenia i priorytety. Nie powiemy były momenty zwątpienia, chwile kiedy chciałam powiedzieć pakuj się i odejdź to nie ma sensu. Ale jak by każdy tak podchodził, to w jakim kierunku by świat zmierzał?
Ktoś w czasie naszych pierwszych lat zapytał mnie czy warto... walczyć, docierać się, stawiać czoła problemom?  Bez zawahania odpowiedziałam wtedy "WARTO!"  i dalej tak uważam. Biorąc ślub miałam 18 lat , byłam w 3 miesiącu ciąży wszyscy dookoła zarzucali nam , że jesteśmy za młodzi , że nic nie wiemy o życiu, że jesteśmy głupcami myśląc ,że to ma szanse. I co teraz tym wszystkim pokazuje, że nie mieli racji! I szczerze jestem z tego dumna. Mam kochającego męża, cudowne dzieci po mału dorabiamy się wszystkiego ale najważniejsze jest to, że mamy siebie <3 <3 <3


Pozdrawiam serdecznie
Patrycja

4 komentarze:

  1. No i brawo Wy:) A będzie jeszcze lepiej:) Szczęśliwego Nowego roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) :* Mam nadzieje hi hi :)
      Wzajemnie Szczęśliwego Nowego roku ! co by był lepszy od tego :)

      Usuń
  2. Pięknie :)
    Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :* wzajemnie życzę samych dobrych rzeczy i szczęscia w tym Nowym Roczku :*

      Usuń

Zachęcam do zostawiania po sobie śladu w formię komentarza, zaobserwowania bloga bądź dania +1, poczuję się przez Was doceniona za swoją pracę :)