piątek, 15 stycznia 2016

Marzenia zmieniają się z wiekiem

Marzenie, każdy je ma ale czy każdy potrafi je spełniać? Tyle się mówi, że marzą tylko dzieci, które nieświadome dorosłych problemów mają otwarty umysł i wszystko wydaje im się piękne i mało skomplikowane. A MY ? Czy zgubiliśmy te marzenia ? Te dziecięcą radość z wymyślenia sobie jakiegoś celu i z determinacją dążenie do niego...



Dzisiaj rano przy porannej kawie moja córka zapytała mnie
M: Mamusiu czy ty kiedyś miałaś marzenie? Takie no wiesz ważne dla Ciebie ??
Nie powiem pytanie mnie zaskoczyło i musiałam nad nim chwilkę pomyśleć zanim jej odpowiedziałam:
Ja: Tak kochanie, jak byłam taka jak Ty a może nawet troszkę starsza, miałam swoje marzenie i powiem Ci szczerze, że nawet nie jedno
M: A czy teraz zdarza Ci się też marzyć ?
Ja: Hmm nie wiem czy teraz można kochanie nazwać marzeniami. Wydaje mi się, że teraz to są bardziej jak by to nazwać pragnienia. Bo wiesz nie marze już o posiadaniu dwójki  dzieci teraz pragnę, żeby te moje dwa skarby były zdrowe, szczęśliwe i żeby im nic nie zabrakło. A Ty masz jakieś marzenia ?
M: Wiesz .... ja, ja tylko bym chciała, żeby tatuś wrócił i nie wiem czy to jest jeszcze marzenie.... Bo mam wszystko i na razie o niczym nie marzę.

Kiedy to usłyszałam oczy zaszły mi wielkimi jak grochy łzami a serducho zaczęło szaleć z radości. Ona popatrzyła na mnie wielkimi jak spodki oczami i posłała mi najpiękniejszy uśmiech.....

Ta jedna sytuacja dzisiaj pokazała mi jak wiele się w naszym podejściu zmienia z wiekiem. Jako małe dzieci czytamy czy oglądamy piękne wyidealizowane bajki, słyszymy o tym, że ten i tamten gdzieś tam daleko był na urlopie i było meeega tyyyle atrakcji , bo ta koleżanka ma najmdniejszą bluzkę. Znasz to skądś ? Pewnie że tak, jako dziecko w podstawówce, w gimnazjum a nawet w liceum to przechodziłaś ktoś coś i już myk marzysz jak by to było być na jego/jej miejscu. Ile to razy dziewczyny wieczorami w łóżku wzdychałyście do sufitu o tym wyidealizowanym chłopaku w marzeniach sennych już widziałyście pierwszy pocałunek. Brzmi znajomo prawda? Nie musisz się tego wypierać, każdy to przechodził nie tylko Ty ale twój obecny chłopak czy mąż też tak miał może nie z takimi ohaaami i achaaami ale też marzył:).

To dlaczego teraz kiedy jesteśmy dorośli tego nie potrafimy ? Siedząc i myśląc o tej rozmowie z Majką usiadłam i zaczęłam się zastanawiać nad tym. Z mojej perspektywy doszłam do wniosku, że gubi nas życie, ale też te dawne marzenia ewoluują na wyższy poziom nazwany potrzebami i nie mówię tylko o naszych . Kiedy zaczynamy być samodzielni to już nie wystarcza powiedzieć "Hej mamo marzy mi się nowa torebka/książka czy też sukienka z najnowszej kolekcji". Teraz mamy obowiązki, chodzimy do pracy, mamy małe dzieci i zamiast marzyć myślimy tylko o tym, czy nasze dziecko się nie pochoruje , czy będzie jadło zupkę  czy kotleta , czy zatankowałam , czy szef będzie zadowolony i nie będzie marudził Ci nad głową. Znajome ? Mogłabym tak wyliczać w nieskończoność to czym teraz nasza głowa jest zaprzątnięta. A i ile to razy wypatrzyłaś i wymarzyłaś sobie tą bluzkę z wystawy, miałaś pieniądze i już lecisz do tego sklepu a w między czasie widzisz nowe wyprzedaże na artykuły i ubrania dla dzieci... i zamiast z nowym ciuchem dla siebie wracasz z siatami drobiazgów dla dziecka.

Może teraz słowo marzenie zmieniło się na potrzeby ale jest z nami i nie dajmy mu zginąć w natłoku spraw. Pamiętajcie jak jako dzieci raz nauczycie się marzyć to już do końca życia będzie Wam to towarzyszyło, tylko od Nas zależy czy nasze dzieci nauczą się marzyć :) My potrafiliśmy więc pora podać to dalej.

Pozdrawiam
Patrycja

6 komentarzy:

  1. Mnie się wydaje, że teraz marzymy o tym co juz z rożnych przyczyn przepadło , a te przyszłościowe marzenia zamieniamy w cele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roksana Woźniak bardzo ciekawe spostrzeżenie i wiesz masz sporo racji jak by na to popatrzeć.

      Usuń
  2. Oj zgodzę się z Toba moje Droga, teraz mamy małe dzieci, widzimy jak one nam opowiadają o swoich marzeniach, ale one urosła i najgorsze jest to że ja marzę naprawdę marzę żeby zawsze już było tak jak mam teraz, wspaniała rodzinę, dwie najwspanialsze córeczki nie mam więcej marzeń, niech wiem poprostu jestem szczęśliwa, dziwne to pewnie ze ktoś mówi w dzisiejszych czasach że jest szczęśliwy, że mu dobrze,bo zauważyłam mało jesteś teraz ludzi szczęśliwych i może dlatego nie marzą bo dobija ich codzienność.... Niesamowita wiem pozdrawiam Monika F

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że dobrze to napisałaś ? Masz racje nie wiemy co to szczęście bo ciężko jest w dzisiejszych czasach go zaznać....

      Usuń

Zachęcam do zostawiania po sobie śladu w formię komentarza, zaobserwowania bloga bądź dania +1, poczuję się przez Was doceniona za swoją pracę :)