środa, 10 lutego 2016

Czasem słońce , czasem deszcz

Uwielbiam dni kiedy wstaje rano prawą nogą, a wszystko dookoła mówi mi, że to będzie dobry dzień bo przecież kto z nas nie lubi. Ptaszki ćwierkają, słoneczko wychodzi za tych ciemnych chmur i nawet Ja biegnę zaparzyć kawę z mimowolnym szerokim uśmiechem na twarzy. 


Ale nie jest tak zawsze, czasem po prostu wstajesz i wiesz, że dzisiaj nie jest Twój dzień, że coś jest nie tak i że nie znajdziesz sobie miejsca a kubek kawy/herbaty czy nawet najlepszej gorącej czekolady na długo nie zmieni tego stanu. Ja tak mam bardzo często... Każdy myśli, że jest mi cukierkowo, świat ma kolor oczojebnego różu, który nigdy nie wyblaknie. Tak strasznie wkurza mnie w ludziach tych najbliższych pytania :" ale Ci dobrze, pewnie cały dzień leżysz nic nie robisz? " no to ile zarabia ten Twój M.?", "Pewnie macie kupę kasy poodkładane skoro siedzi tam już 1,5 roku?". Nosz Qwa mać jak to słyszę kolejny raz to mnie po prostu telepie. Ja rozumiem ludzką ciekawość
i nawet tą tlącą się zazdrość, bo taka po prostu jest ludzka natura, że nie wie jak jest naprawdę ale stara się udowodnić, że wie lepiej. Tego nie zmienimy choćbyśmy sobie mózg wyprali w pralce z Vanishem. Tylko ja pytam się dlaczego nikt nie spyta jak wielka cena jest "tej zagranicznej fortuny", którą podobnież każdy człowiek będący na emigracji zarabia. Dlaczego nikt nie widzi łez dzieci, które zostają z jednym rodzicem, które tęsknią i co chwila pytają kiedy Tatuś/Mamusia (bo są różne sytuacje) przyjedzie i zostanie na zawsze.

Kolejny raz całuję M. i proszę, żeby szybko do Nas przyjechał. Kolejny raz czekam na wiadomość dojechałem, nie martw się. I przez kolejne dni, noce,godziny moje serce będzie rozdarte na pół a psychika rozsypana na miliony drobnych kawałków. Chciałabym, mieć go już przy sobie,
w weekendy jeść wspólne śniadania, chodzić na spacery i dawać dzieciom to poczucie stabilizacji, której teraz nie mają. Ja choć staję na rzęsach nigdy przenigdy i za żadne pieniądze nie będę w stanie dać im tego co daje Tata. Dominik ma 6 lat i potrzebuje tego męskiego wzorca, bo za niedługo kiedy będzie miał naście lat już On nie będzie dla niego wzorem, a wrogiem, bo przecież kiedy Go najbardziej potrzebował jego po prostu nie było....

Jestem tylko zwyczajną kobietą, mam lepsze gorsze dni, ale wierzcie mi nic tak bardzo nie boli jak Ci ludzie dookoła, którzy pozjadali wszystkie rozumy świata, a nie widzą bólu i cierpienia jakim nasze życie jest usłane i smutku w oczach dzieci...


Pozdrawiam 
Patrycja

6 komentarzy:

  1. Bo pieprzeni ludzie myślą ze kasa to wszystko a nie pomyślą co traca osoby pracujace daleko lub zagranicą co czują ich bliscy a kasa nie zastapisz samego siebie i nie przejmuj sie takimi osobami nie sa tego warci .

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo pieprzeni ludzie myślą ze kasa to wszystko a nie pomyślą co traca osoby pracujace daleko lub zagranicą co czują ich bliscy a kasa nie zastapisz samego siebie i nie przejmuj sie takimi osobami nie sa tego warci .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem , że nie są ale mam tyyle problemów teraz i jeszcze ktoś dokłada cegiełkę, że musiałam się uzewnętrznić....
      Tak jak piszesz kasa to nie wszystko!

      Usuń
  3. Oj kochana... Ciężko Ci napewno, ludzie tacy są i będą -każdy z nas taki jest ze puki sam na własnej skórze nie przeżyje czegoś nie wie jak to jest... Wyobrażam sobie bo byłam w takie związku jeszcze wtedy jako panna, on jeździł 2lata, wszystko sił rozwijało bo jak niewiem wytrzymałem tej rozlaki alergiczne to inna sytuacja, najważniejsze że Wy się kochacie, macie wspaniale dzieci, i miłość która jest jak skala i tak ma być, dajcie o nią, dzwońcie, piszcie jak najczęściej a przed wszystkimi rozmaeiajcie dużo, życzę Wam samych słonecznych dni Monika Flok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie ale ten słownik zmienia słowa, przepraszam :-)

      Usuń
    2. Masz racje kochana rozmowa baardzo dużo rozmów dzwonienia itp to est najważniejsze. Dochodzę do wniosku , że najlepiej takich ludziof mieć głęboko w doopie :)
      A słownikiem się nie łam ;) ja jak jestem na tel często tak mam he he :D

      Usuń

Zachęcam do zostawiania po sobie śladu w formię komentarza, zaobserwowania bloga bądź dania +1, poczuję się przez Was doceniona za swoją pracę :)