czwartek, 22 września 2016

Wspólny front

Wiele w życiu widziałam, jako młoda matka potrzebowałam ciut wsparcia od rodziców i najbliższych żeby jakoś wkroczyć w rodzicielstwo i nie popełniać błędów, których najzwyczajniej mogłam uniknąć. Czerpałam pełnymi garściami z porad bardziej doświadczonych osób przesiewając to co pożyteczne od zabobonów i mitów. Nie było mi łatwo czasem komuś mówić "To moje dziecko, wiem co jest lepsze i nie zgadzam się z Twoją tezą". Czasem jednak w świecie dzieje się tak, że każdy jest mądrzejszy od Ciebie i nie potrafi tego w subtelny sposób Ci powiedzieć tylko wytyka błędy w najmniej pożądanych momentach.



Rozumiem, że każdy ma inne doświadczenia. Moja babcia czy mama mają inne podejście niż ja, bo zwyczajnie żyły w innych czasach i to karmienie, podejście, ubieranie było ciut inne. Ale przyznam i co mnie z resztą bardzo cieszy, że moja rodzicielka ma takie samo podejście do moich pociech co ja. Owszem czasem wytknie mi błedy ale robi to subtelnie. Zastanawiacie się do czego zmierzam? Mianowicie do pewnej sprawy, która nie daje mi spokoju a w dodatku widzę ją coraz częściej w rodzinie, u znajomych i przyjaciół....

Sprawa jest prosta i pewnie wielu osobą znana, mianowicie chodzi o robienie dziecku wody z mózgu. Kto by pomyślał, że nasze szkraby mogą czuć dezorientacje ? A jednak... I odczuwają ją 100 x bardziej niż osoba dorosła. Przykładem niech będzie mały Staś:

Stasio przyszedł do mamy i poprosił o lizaka. Mama Jola stwierdziła, że za 30 min będzie obiad i lepiej jeśli poczeka, zje posiłek a potem dostanie ulubiony słodycz. Babcia/dziadek/sąsiadka (dodajcie sobie kogokolwiek chcecie) wtrąca się dając dziecku upragnioną rzecz mówiąc, że rodzicielka przesadza a dziecku się coś należy od życia.

Ten sam Staś za parę lat, idzie do szkoły i ta sama Jola próbuje go okiełznać bo nie chce się uczyć, przynosi uwagi i jest niegrzeczny. Okazuje się żę słyszy od swojego dziecka, że ona nie ma prawa mu mówić co ma robić bo sama robiła wszystko źle i niech się nie czepia.

Ot taka banalna historyjka.... Niby tak ale jak takie sceny powtarzają się często i nie tylko o takie pierdoły ale i poważniejsze kwestie. Ktoś Wam zwraca uwagę przy dziecku, że to czy tamto robicie źle to nie dziwmy się potem , że nasze szkraby nie czują do nas respektu skoro ktoś tam wie przecież lepiej, zawsze staje po ich stronie czy trzeba czy nie a mama jest taka zła i wszystko w ogóle robi źle.
Tak strasznie jest to teraz modne przez starsze pokolenia, że napawa mnie to strachem co będzie dalej.... 

Dziecko od samego początku powinno wiedzieć co jest czarne a co białe tak samo to kto jest rodzicem i że to właśnie rodzić ma ostatnie i najważniejsze słowo do powiedzenia. Nie może być tak, że np. babcia czy dziadek wie lepiej i są ważniejsi. NIE  zdecydowanie nie ! Kiedy my dajemy dziecku kare to na pewno mieliśmy dobry powód żeby to zrobić i tylko my mamy prawo ją odwołać. 
Nie dajmy sobie wejść na głowę i nie bójmy się uświadamiać społeczeństwa o tym, że wspólny front jest ważny w wychowywaniu dziecka. Nie pozwólmy naszemu potomstwu robić mętliku w głowie, bo potem nie będziemy mogli tej machiny zatrzymać. A przecież wszyscy walczymy o jedno i to samo dobro dziecka i jego prawidłowy rozwój :) 

A Ty już stworzyłaś/eś wspólny front ? :) 


8 komentarzy:

  1. Ja nie pozwalam się wtrącać w wychowanie moich dzieci i dzieci wiedzą , że ja lub mąż decydujemy o wszystkim ostatecznie ;) słucham rad ale nie wszystkie biorę pod uwagę ;) popełnam błędy ale umiem wyciągnąć z nich wnioski :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj trochę też się "nawalczyłam" z rodzinką o niektóre kwestie :). A ile się nasprzeczaliśmy ze znajomymi jeśli chodzi o klapsy i inne siłowe rozwiązania.. OMG.. :) No, ale widocznie nie do każdego docierają racjonalne argumenty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj masz racje i to jest najbardziej przykre... :( niestety taki ten świat jest, ale uważam że mimo wszystko warto próbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Decyduje ja i mąż wspólnie, zdanie innych możemy wysłuchać ale ostatecznie my decydujemy i odpowiadamy za konsekwencje naszych mamy nadzieję słusznych decyzji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I super ! Bo to właśnie tak powinno wyglądać :) Tak samo jak można się spytać o radę ale nie trzeba z niej korzystać

      Usuń
  5. Witaj :) Nominowałam Cię do LIEBSTER BLOG AWARDS - zapraszam do zabawy http://kurczakptys.blogspot.com/2016/10/liebster-blog-awards-moje-odpowiedzi.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje serdecznie :) Już pędzę i tworzę odpowiedzi ! :)

      Usuń

Zachęcam do zostawiania po sobie śladu w formię komentarza, zaobserwowania bloga bądź dania +1, poczuję się przez Was doceniona za swoją pracę :)