wtorek, 29 listopada 2016

Przedświąteczny męski (nie)poradnik

Już za moment, za momencik zacznie się.... Nie będzie to byle jak, na odczep się i szybko, a spokojnie i dokładnie. Jeszcze nie wiesz tego ile zrzucasz z siebie przez ten niby krótki ale intensywny czas. Może pora jest coś zmienić ? Nie, nie zrobisz tego. Jesteś często zbyt zmęczony, zaganiany a przede wszystkim uważasz, że Ty swoją robotę odwaliłeś i nikt nie ma prawa żądać więcej.


W takim razie mam dla Ciebie mini poradnik, ba myślę że nawet Ci się spodoba! Oto 5 złotych rad jak przed świętami dać Twojej kobiecie dowód na to że myślisz o tym żeby jej czas nie był zmarnowany:


1# Nie daj jej ani chwili na to żeby zaplanowała coś po swojemu.
Przecież doskonale wiesz, że jak kobieta zaczyna planować  to olaboga, świat do góry nogami staje. A przecież Ty też mieszkasz w tym domu  i nie lubisz rewolucji o 360 stopni.Więc bierzesz się w garść i dzień po dniu ustawiasz jej listę zadań.

2#  Pamiętaj twoje potrzeby są ważniejsze niż jakieś tam szybkie zakupy które znając życie będą trwały w nieskończoność. Daj jej na taksówkę - bo przecież Twoje najukochańsze Volvo jest tak wypucowane, że jeszcze mogła by je pobrudzić a co gorsza uszkodzić (!) - a sam rozsiądź się w fotelu i już z kumplami zaplanuj kiedy będziecie u Ciebie w domu oglądać skoki narciarskie.

3# Kup jej drabinkę aluminiową - stanie się na tyle samodzielna, że nie będziesz kolejny raz wykorzystywany żeby stać jak wieszak z rękami do góry zakładając kolejne żabki , które jak na złość są za małe do Twoich męskich palców - za to jej idealnie są do tego stworzone!

4# Mycie szyb jest dla mięczaków, no kto widział żeby facet zapierdzielał na szmatce. Jeszcze koledzy wracający z meczu zobaczą jak odstawiasz taniec "mydełko fa" i przez kolejne pół roku w pracy będą się z Ciebie nabijać

5# Trzepanie dywanów to punkt absolutnie niezbędny - Ona z dywanem zasówa i trzepie, bo przecież już od pół roku marudzi Ci że chciałaby karnet na siłownie lub fitness a tu ma za darmola i z pożytkiem dla domu.

Teraz już wiesz co powinieneś zrobić ? Cieszę się bardzo, bo okres przedświąteczny to nie tylko starcie kurzy a o wiele więcej i mimo, że twoja kobieta stara się dwoi i troi na pewno będzie wdzięczna jak weźmiesz do serca sobie ten (NIE) poradnik zakasasz rękawy i staniesz z nią ramię w ramię do roboty. Możesz mi wierzyć, że sprzątający facet jest bardziej pociągający niż mops kanapowy.



3 komentarze:

  1. Ja nie mam co liczyć na pomoc męża , bo zjedzie przed samymi świetami a ja wtedy będę siedzieć przy garach i ciągle latać na mopie.Nie cierpię tej gonitwy i sprzątania ,marzę o tym żeby odpocząć w święta a nie latać koło wszystkich i uslugiwac ,ale to tylko marzenie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panietam jak to było ostatnie dwa lata :( jak mąż przyjeżdżał dzień lub dwa przed Wigilią jak już było wszystko gotowe ....
      Wierze Ci kochana ale może przyjdzie jeszcze ten czas że wszystko bedze lepiej i tego Ci życze <3

      Usuń

Zachęcam do zostawiania po sobie śladu w formię komentarza, zaobserwowania bloga bądź dania +1, poczuję się przez Was doceniona za swoją pracę :)